Piramida potrzeb Maslowa – najprostszy system motywacyjny


DATA: 2010-11-12 | ODSŁON: 33 551 |  AUTOR: Jakub Jóźwiak

OsiąganieNie szukając daleko, nasze potrzeby są wyrazem naszych chęci do osiągnięcia czegoś. Gdy jesteśmy głodni, poszukujemy jedzenia. Gdy doskwiera nam zimno, szukamy schronienia. Nie potrzebujemy się przekonywać w jakiś wyjątkowy sposób by wiedzieć, jaką potrzebę chcemy zaspokoić.

To właśnie hierarchia potrzeb mówi nam, na jakim poziomie ewolucji (rozwoju) właśnie się znajdujemy i dlaczego np. tak trudno jest się uczyć, gdy burczy w żołądku. Potrzeby sygnalizują nam, jakich zasobów brakuje w naszym indywidualnym i zespołowym świecie.

Na początek krótkie wyjaśnienie. Motywacja jest niczym innym, jak procesem działania. Potrzeba uzyskania czegoś wiąże się nieodłącznie z pobudzeniem do działania w tym kierunku. Zaspokajanie potrzeb to drugie imię motywacji, która jest obecna z nami przez cały czas.

Zapomnij o artykułach, felietonach, filmach motywacyjnych. Chociaż na chwilę zwróć uwagę na siebie, na to tobą kieruje. Dlaczego się rozwijasz? Dlaczego poszukujesz ciągle nowych, lepszych rozwiązań dla Ciebie i Twojego życia pośród innych?

To ważne pytanie, które łączy w sobie wszystkie poziomy potrzeb. Mniej istotne, jaką potrzebę teraz odczuwasz, a bardziej, jak uświadomić sobie i kontrolować system motywacyjny, aby działał zgodnie z naszym założeniem na jutro, na rok i na całe życie.

DLACZEGO PIRAMIDA?

Piramida Maslowa to jeden z najbardziej znanych schematów na całym świecie. Niedoceniany w szkole, lecz ogromnie przydatny w życiu codziennym model spełnia kilka funkcji:

1. Pomaga spojrzeć na siebie jako istotę realizującą potrzeby swoje i innych.

2. Zwraca uwagę na gradacyjny układ potrzeb.

3. Przypomina o kolejności realizacji potrzeb w imię pełnego sukcesu.

Piramida jest świetnym połączeniem wizji procesu (od potrzeb elementarnych dla przeżycia, aż do potrzeb dodatkowych, ekskluzywnych), z wizją wchodzenia na wyższy poziom (osiągania coraz wyższego statusu). To człowiek jest tutaj podmiotem osiągającym.

TREŚĆ, NIE FORMA

Spójrz na model, który widzisz poniżej. To właśnie piramida potrzeb Maslowa, który założył pięć kategorii potrzeb:

Piramida potrzeb człowieka wg Abrahama Maslowa

Układ jest prosty. Jeśli masz co jeść, nie dygoczesz z zimna i masz dostęp do toalety możesz myśleć o długotrwałym bezpieczeństwie, a więc o przestrzeni życiowej, w której ochronisz się przed deszczem, śniegiem i dostępem niepowołanych osób.

Gdy już ustabilizujesz swoje mieszkanie, czas pomyśleć o funkcjonowaniu wśród innych. Masz wtedy bazę wypadową, miejsce do dzielenia czasu z innymi, oraz podstawową przestrzeń do odsypiania interakcji z innymi.

Potrzeby społeczne, takie jak przynależność do grupy mogą zaistnieć dopiero wtedy, gdy odczuwasz względne bezpieczeństwo. Możesz wówczas traktować innych w sposób przyjazny i organizować swoje życie towarzyskie.

W Twojej grupie będziesz szukać uznania. Wyjście z marginesu to dla wielu ogromny bodziec do wzmożonej aktywności. Możesz nie lubić bycia sławnym, ale świadomość wyróżnienia dobrze wpływa na podejmowanie decyzji i wyzwań.

Jako osoba społeczna, której inni okazują szacunek, może się realizować. Rozwój osobisty to słowo, które nie schodzi z Twoich ust, gdyż uznajesz, że masz wszystkie potrzebne zasoby do bycia coraz lepszym, do realizowania swoich marzeń.

MOTYWACJA NA BAZIE POTRZEB

Weźmy tutaj na warsztat przeciętnego studenta. Poszukuje on bodźców motywacyjnych za każdym razem, gdy zbliża się termin egzaminu. Ma co jeść, ma gdzie spać i pełni różne role w grupach społecznych. Brakuje mu jednak chęci do nauki, by osiągać coraz więcej.

Nauka należy do grupy potrzeb o najwyższym poziomie, bo wymaga ówczesnego zaspokojenia całego zestawu. Student głodny, pozbawiony schronienia i wykluczony z grupy przyjaciół nigdy się niczego nie nauczy, bo cały czas będzie myśleć o podstawowych potrzebach.

To, czego przeciętna uczelnia nie robi, by wzbudzić w studentach chęć do działania, to aktywna motywacja. Zwykle stosuje się pasywną motywację, czyli system kar i nagród za rezultaty nauki.

To zdecydowanie za mało. Gdyby profesorowie na uczelni wychodzili z inicjatywą do studentów, mieliby pod koniec semestru ułatwione zadanie, bo zaciekawienie przedmiotem i spójna relacja wzmocniłyby przekonanie do wartości nauki.

Student nie będzie uczył się tylko dlatego, że za złe oceny grozi skreślenie z listy studentów. Samorealizacja wymaga stymulacji, a więc ciągłego zachęcania do osiągania coraz to wyższego poziomu.

Nasz przykład będzie pracował o wiele lepiej na przedmiotach, które go interesują, bo oferta dydaktyczna zapewnia najczęściej zróżnicowanie przedmiotów. Jednak proste zabiegi ulepszające komunikację między wykładowcami, a studentami mogą zmienić naprawdę wiele.

Skrócony odnośnik: http://bit.ly/i5wqnN
Kod QR: